Recenzja kierownicy Thrustmaster Ferrari F430 Force Feedback

Od pewnego czasu stało się jasne, że aby móc komfortowo pograć w nowe tytuły zarówno wyścigowe, jak i rajdowe należy posiadać kierownicę. Nie jestem z tego powodu specjalnie uradowany, ponieważ bardzo lubię prowadzić za pomocą klawiatury. Dobór nowego kontrolera przysporzył kilku problemów, pod uwagę brałem dwie przodujące firmy, czyli „Logitech” i „Thrustmaster” ze względu na ich bezproblemowość oraz możliwość dokupienia praktycznego stojaka.

 

Ostatecznie wybór padł na model „Thrustmaster Ferrari F430” produkt jest oczywiście objęty licencją znanej marki. Z zewnątrz prezentuje się niezwykle estetycznie dość duże koło kierownicy o średnicy 28 cm pokryte miękkim materiałem imitującym skórę dobrze leży w dłoni, jest również grube i specjalnie wyprofilowane. W centralnej części odnajdziemy element imitujący klakson wykończony elastycznym tworzywem z logiem Ferrari. Oprócz tego omawiany sprzęt posiada aż 10 przycisków funkcyjnych, z czego 8 umiejscowionych na kole kierownicy. Tajemniczy przełącznik „F”, który służy do włączania i wyłączania funkcji „Force Feedback” ze swoją opatentowaną technologią „Touch Sense” zlokalizowany został z lewej strony konsoli, natomiast po jej prawej odnajdziemy niewielki suwak „MM” i „AM” do przechodzenia z trybu manualnego w automatyczny, który jest sprzężony z „Manettino”, umożliwiającym zmianę parametrów pojazdu podczas jazdy, posiadającym aż pięć poziomów ustawień. Duży czerwony „Engine Start” jest niewątpliwie znakomitym pomysłem, ukrycia standardowego pada psującego wygląd wielu kierownic dostępnych na rynku. Nie można nie wspomnieć o cichych i gładko pracujących chromowanych łopatkach ze stopu aluminium do sekwencyjnej zmiany biegów obracających się wraz z kierownicą.

 

Pedały dołączone do zestawu prezentują solidną jakość, ich nakładki są wykonane również z aluminium. Cały zestaw jest odpowiednio ciężki, co przekłada się na jego stabilność podczas użytkowania, dodatkowo pod spodem posiada dziewięć podkładek gumowych i dwie plastikowe na powierzchnie pokryte dywanem. Hamulec zaopatrzony został w opór magnetyczny i inny kąt pochylenia niż pedał przyśpieszenia.

 

Kierownica „Thrustmaster Ferrari F430” to dobrze wyważony i estetycznie wykonany produkt wyposażony w automatyczne centrowanie oraz cichy „Force Feedback”. Metalowa oś i mechanizm na łożysku kulkowym zapewnia precyzję połączoną z wytrzymałością. Technologia o nazwie „Bungee Cord” (Liniowy opór kierownicy) zapewnia sporo radości z jazdy to dzieło zarówno Ferrari, jak i Thrustmastera. Kąt obrotu wynosi 270 stopni, dla mnie wystarczająco. Niestety brakuje tutaj hamulca ręcznego tak często używanego choćby w grach rajdowych. System mocowania sprzętu do biurka jest stabilny, posiada gumowe podkładki, które nie niszczą mebli, jednak za każdym razem, gdy przykręcam kierownicę za jego pomocą, mam wrażenie, że ulegnie uszkodzeniu. Chętnie widziałbym tu lekki stop, a nie plastik.

1


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia, twórcy powinni wziąć pod uwagę innych graczy, przecież nie każdy wymaga od samochodówki super realizmu, chcąc najzwyczajniej odpocząć przy danym tytule.

  • Od pewnego czasu przestałem grać w gry samochodowe, kompletnie nie podoba mi się mechanika jazdy. Kiedyś bez przeszkód można było pojeździć na klawiaturze i wszyscy byli zadowoleni. Ostatnio miałem okazję spróbować swoich sił z kierownicą komputerową, za żadne skarby nie mogłem wyczuć pojazdu. W prawdziwym samochodzie czuć położenie kół tutaj tego doświadczenia próżno szukać i tak zakończyła się moja przygoda z tego typu gadżetami.

  • Ja używam maksymalnego skrętu wyłącznie podczas jazdy w American Truck Simulator.
  • Dla mnie kąt obrotu kierownicy przyjmujący wartość 270 stopni swobodnie wystarcza. Jeśli chodzi o skrzynię biegów mam łopatki przy kierownicy, a sprzęgło również nie jest mi potrzebne do szczęścia, zdecydowanie wolałbym hamulec ręczny.

  • Moja również posiada taki promień skrętu i możliwość regulacji, do tego mogę dokupić bez problemu pedały ze sprzęgłem oraz drążek zmiany biegów Thrustmaster TH8.
  • Mój Logitech G27 posiada promień skrętu 900 stopni manualną skrzynię biegów i sprzęgło.
  • Miałem kiedyś tę kierownicę i bardzo ją lubiłem szczególnie za jej genialny force feedback. Teraz mam Thrustmastera TX, ale wygląd Thrustmaster Ferrari F430 podobał mi się bardziej.

Recenzje

WTCR Wyścig w Chinach tor Ningbo 13-15.09.2019
20-09-2019
WTCR Wyścig w Chinach tor Ningbo 13-15.09.2019:  ...
Aktualizacja dla ETS2 1.33, 1.34, 1.35
04-08-2019
Przyszła pora, aby nadrobić nieco powstałe zaległo...
WTCR Wyścig w Portugalii 05-07.07.2019
10-07-2019
WTCR Wyścig w Portugalii 05-07.07.2019:   Koloro...

Ostatnie dyskusje

Nawigacja

Nasza społeczność